PlanszaRodzina Marioli i Romualda ŁukaszewiczSpis treściPobierz PDF
Wydanie pokazowe Ex Archivis. Dane osób żyjących są rozmyte. exarchivis.pl

Ta kronika opowiada o przodkach Marioli i Romualda. Rodzina Romualda pochodzi z Wileńszczyzny, z okolic Podbrodzia, Święcian i Komaj. Rodzina Marioli pochodzi z Kaszub, z okolic Kartuz. Każdy rozdział o rodzinie zaczyna się od osoby, którą jeszcze pamiętamy, a kończy na najdawniejszym przodku, jakiego udało się nazwać z imienia.

Jak powstała ta kronika

Żaden z naszych dawnych przodków nie zostawił listów ani wspomnień. Każdego trzeba było odszukać w starych księgach, pisanych ręcznie w czterech językach.

Po stronie Marioli rodzina znała jej rodziców i dziadków. W czerwcu 2026 roku , syn Marioli i Romualda, zaczął szukać dalej.

Il. 1. Tak wygląda jedno z kilkudziesięciu tysięcy zdjęć, które trzeba było przeczytać. To księga skarg chłopów z majątku Dubrowlany z 1766 r., przechowywana w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Brzegi kart są postrzępione i wykruszone. Na prawej stronie, u góry, stoją dwie skargi Józefa Paszuka. Z tej rodziny pochodziła Magdalena z Paszuków, opisana w rozdziale o rodzinie Łukaszewicz.

Dawne dokumenty leżą dziś w archiwach i bibliotekach w Wilnie, Warszawie, Gdańsku, Pelplinie i Mińsku. Większość z nich archiwa sfotografowały i udostępniły w internecie, ale nikt nie przepisał ich treści. Są to zdjęcia stron pisanych gęsim piórem, często wyblakłych, poplamionych albo podartych. Księgi kościelne z Wileńszczyzny pisano po łacinie, po polsku i po rosyjsku, a księgi z Kaszub po łacinie i po niemiecku. W jednej księdze jest zwykle kilkaset stron, a na każdej kilka albo kilkanaście wpisów.

Żeby znaleźć jednego przodka, trzeba najpierw ustalić, w której parafii mógł być ochrzczony, potem znaleźć księgę z właściwych lat i przeczytać ją strona po stronie. Nazwiska zapisywano za każdym razem inaczej, a w jednej wsi żyło często kilku ludzi o tym samym imieniu i nazwisku. Dlatego każdy ważny wpis trzeba było potwierdzić drugim dokumentem, na przykład aktem ślubu, aktem zgonu albo spisem ludności.

Dla rodziny Romualda pobrano ponad 430 ksiąg i teczek, czyli około 132 tysięcy zdjęć stron. Przeczytano z nich dotąd ponad 50 tysięcy, a w nich ponad 370 tysięcy wpisów. Dla rodziny Marioli przeczytano około 2 tysięcy zdjęć i 6 tysięcy aktów. Najważniejsze wpisy sprawdzał potem sam, litera po literze.

Z ponad trzystu osób, które są na planszy drzewa, przed 2026 rokiem rodzina znała dwadzieścia trzy. Pozostałe odnaleziono w tych księgach.

Jak czytać tę kronikę

Kronikę czyta się razem z planszą drzewa. Plansza pokazuje, kto po kim następuje. Kronika opowiada, kim ci ludzie byli i skąd to wiemy.

Plansza drzewa

Plansza to duży arkusz, na którym widać całą rodzinę naraz: Mariolę i Romualda pośrodku, ich przodków po prawej, a dzieci i wnuki po lewej. Poniżej jest tylko jej pomniejszony obraz, na którym nie da się odczytać napisów. Żeby zobaczyć planszę w pełnej wielkości i swobodnie ją powiększać, trzeba wejść na stronę planszy w internecie. Prowadzą do niej odnośnik i kod pod obrazem.

Il. 2. Plansza drzewa rodziny Marioli i Romualda Łukaszewicz w pomniejszeniu.

Żeby otworzyć planszę na komputerze albo telefonie, kliknij tutaj albo zeskanuj telefonem kod poniżej.

Il. 3. Kod prowadzi do planszy drzewa w internecie.

Kronika do słuchania

Tej kroniki można też posłuchać. Na stronie rodziny w internecie kronikę czyta się na ekranie, a pod tytułem każdego podrozdziału stoi przycisk „Posłuchaj”. Lektor czyta wtedy opowieść o tej osobie, a na ekranie widać dokumenty i zdjęcia, o których mówi. Wszystkie nagrania trwają razem ponad cztery godziny.

Żeby czytać kronikę albo jej słuchać na komputerze albo telefonie, kliknij tutaj albo zeskanuj telefonem kod poniżej.

Il. 4. Kod prowadzi do kroniki w internecie, do czytania i do słuchania.

Rozdziały

Kronika ma dwie części. Pierwsza opowiada o rodzinie Romualda, a druga o rodzinie Marioli. Każda część zaczyna się od rozdziału o ziemi, na której ta rodzina żyła: o wojnach, zarazach, zmianach granic i o codziennym życiu. Warto przeczytać go najpierw, bo wyjaśnia wiele z tego, co potem dzieje się w rodzinach.

Każdy następny rozdział opisuje jedną rodzinę. Na początku stoi rysunek, który pokazuje kolejne pokolenia od najstarszego do najmłodszego. Potem idą osoby, jedna po drugiej, od najmłodszej do najstarszej. Przy każdej jest ramka W skrócie z najważniejszymi datami, opowieść o jej życiu i zdjęcia dokumentów.

RozdziałCzyja to rodzina
Wileńszczyzna: ziemia przodków Romualdaco działo się na tej ziemi od XV wieku do 1958 roku i jak się tam żyło
Rodzina Łukaszewiczprzodkowie Antoniego, ojca Romualda, w linii męskiej
GaulowieZofia z Gaulów, babka Romualda, matka Antoniego
Witkiewiczowie i MisiunowieRozalia z Witkiewiczów, prababka Romualda, żona Stefana
Czepułkowscy i KaczanowscyTekla z Czepułkowskich, matka Stefana
Markowiczowie i Trabuciowieprzodkowie Aliny, matki Romualda, w linii męskiej
Walentynowiczowie, Dołmatowie, Puciatowie, Nielipowiczowie i Kisielowieżony Markowiczów: Zofia i Urszula
Cybulscy, Bojaruńcowie, Narkielunowie i FilipowiczowieLeokadia z Cybulskich, babka Romualda, matka Aliny
Kaszuby: ziemia przodków Mariolico działo się na Kaszubach od średniowiecza do 1945 roku i jak się tam żyło
Bobkowscy i rodziny z nimi spokrewnioneojciec Marioli, Alojzy
Rompowie, Kreftowie i rodziny z nimi spokrewnionematka Marioli, Teresa

Dokumenty i ich tłumaczenia

Przy każdym dokumencie pokazujemy wycinek oryginalnej księgi. Pod nim stoi ramka z tekstem przepisanym litera po literze oraz z tym samym tekstem po polsku. Księgi kościelne na Wileńszczyźnie pisano po łacinie, potem po polsku, a od lat czterdziestych XIX wieku po rosyjsku, bo tak nakazały władze carskie. Na Kaszubach, które należały do Prus, księgi pisano po łacinie i po niemiecku. Dlatego ta sama rodzina występuje w aktach w kilku językach.

W tekstach oryginalnych znak zapytania w nawiasie kwadratowym oznacza słowo, którego nie dało się odczytać na pewno. Wielokropek w nawiasie kwadratowym oznacza fragment pominięty.

Daty

Daty podajemy tak, jak stoją w dokumentach. W księgach z czasów carskich obowiązywał stary kalendarz, który spóźniał się wobec dzisiejszego o dwanaście dni w XIX wieku i o trzynaście dni w XX wieku. Na Kaszubach używano kalendarza dzisiejszego.

Gdy piszemy „urodzony około”, znaczy to, że nie mamy metryki chrztu, a rok wyliczyliśmy z wieku podanego w innym dokumencie. Wiek w dawnych spisach i aktach wpisywano z pamięci, więc bywa niedokładny o kilka lat.

Nazwy miejscowości

Używamy polskich nazw z dawnych dokumentów. Miejsca rodziny Romualda leżą dziś na Litwie i na Białorusi, kilkadziesiąt kilometrów na północny wschód od Wilna. Miejsca rodziny Marioli leżą na Kaszubach, na zachód od Gdańska. Mapy i opis miejsc znajdują się w rozdziale pod koniec kroniki.