PlanszaRodzina Marioli i Romualda ŁukaszewiczSpis treściPobierz PDF
Wydanie pokazowe Ex Archivis. Dane osób żyjących są rozmyte. exarchivis.pl

Kaszuby: ziemia przodków Marioli

Rodzina Marioli pochodzi z drugiego krańca dawnej Polski, z Kaszub. Jej przodkowie mieszkali od co najmniej dwustu pięćdziesięciu lat w kilkunastu wsiach wokół Kartuz. Byli gospodarzami na ubogiej, piaszczystej ziemi. Przez ten czas ich strony należały kolejno do Polski, do Prus, do Niemiec i znów do Polski. Ten rozdział opowiada, co działo się na Kaszubach i jak się tam żyło.

Il. 1. Strony rodziny Marioli na zachód od Gdańska. Objaśnienie numerów znajduje się w rozdziale „Miejsca” pod koniec kroniki. Podkład: rzeźba terenu z danych Copernicus EU-DEM i SRTM, woda © OpenStreetMap.

Kim są Kaszubi

Kaszubi to Słowianie, którzy od ponad tysiąca lat mieszkają nad Bałtykiem, na zachód od Gdańska. Mają własny język, kaszubski, blisko spokrewniony z polskim. W domu mówili po kaszubsku, a w kościele modlili się po polsku. Prawie wszyscy Kaszubi z okolic Kartuz byli katolikami i to wyznanie odróżniało ich przez stulecia od niemieckich sąsiadów, którzy byli w większości protestantami.

Ziemia kartuska jest piękna, ale trudna do uprawy. To kraina wzgórz, jezior i lasów, które zostawił po sobie lodowiec. Gleba jest tu piaszczysta i pełna kamieni, a zima trwa dłużej niż w głębi kraju. Dobrze rosły tu żyto, owies i gryka, a od XVIII wieku ziemniaki. Gospodarz dorabiał rybami z jeziora, wyrębem lasu i wypasem owiec. Na takiej ziemi nikt nie dorabiał się majątku. Sztuką było utrzymać gospodarstwo i przekazać je następnemu pokoleniu.

Skąd nazwa Kaszubów według Jana Długosza

O Kaszubach pisał już w XV wieku kronikarz Jan Długosz. Na początku swoich „Roczników” objaśnia nazwy różnych plemion. Nazwę Kaszubów wywodzi od stroju. Mieli się tak nazywać od fałd, w które układali swoje szaty: słowo „huba” znaczyło fałdę, a „kasz” było rozkazem „składaj”. Długosz przejął to objaśnienie ze starszej Kroniki wielkopolskiej. Dzisiejsi językoznawcy tłumaczą nazwę inaczej.

Il. 2. Jan Długosz, „Roczniki”, księga pierwsza, w wydaniu krakowskim z 1873 r., strona 58. Zdanie o Kaszubach zaczyna się od słów „Item Kassubyanye”.
Jan Długosz o nazwie Kaszubów, XV wiek

Tekst oryginalny (łacina): Item Kassubyanye, a plicatione rugarum in vestimentis, quibus primum vestiri consueverant (Huba enim in Polonico seu Slavonico dicitur ruga, Kasz autem dicitur plica in modo imperativo).

Po polsku: Dalej Kaszubianie, nazwani od układania fałd na szatach, w które dawniej zwykli się ubierać. „Huba” znaczy bowiem po polsku, czyli po słowiańsku, fałdę, a „kasz” znaczy „składaj” w trybie rozkazującym.

Książęta pomorscy i Krzyżacy (do 1466 roku)

W średniowieczu Pomorzem Gdańskim rządzili miejscowi książęta. Ostatni z nich, Mściwój, zapisał swoje księstwo księciu Przemysłowi, późniejszemu królowi Polski. Po śmierci Mściwoja w 1294 roku Pomorze połączyło się z Polską. Nie trwało to długo. W 1308 roku Krzyżacy zajęli Gdańsk, a rok później całe Pomorze Gdańskie. Rządzili nim prawie sto pięćdziesiąt lat.

Za Krzyżaków powstał klasztor, od którego pochodzi nazwa Kartuz. Pod koniec XIV wieku osiedlili się tu kartuzi, zakonnicy, którzy żyli w milczeniu, każdy w osobnym domku. Klasztor dostał okoliczne wsie, a chłopi z tych wsi pracowali odtąd dla zakonników. Mirachowo, późniejsza wieś Bobkowskich, było za Krzyżaków siedzibą urzędnika, który zarządzał całą okolicą.

W 1454 roku mieszkańcy Prus zbuntowali się przeciw Krzyżakom i poddali się królowi Polski. Wojna trwała trzynaście lat. Obie strony najmowały żołnierzy, którzy żyli z rabunku, więc wsie Pomorza palono i grabiono po wiele razy. W 1466 roku w Toruniu zawarto pokój i Pomorze Gdańskie wróciło do Polski.

Prusy Królewskie: trzysta lat w Polsce (1466-1772)

Ziemie odzyskane od Krzyżaków nazwano Prusami Królewskimi. Kaszuby należały do województwa pomorskiego. Wsie dzieliły się na trzy rodzaje. Jedne należały do króla i zarządzał nimi starosta, który mieszkał w Mirachowie. Drugie należały do klasztoru kartuzów. Trzecie były własnością szlachty. Chłop odrabiał pańszczyznę albo płacił czynsz, zależnie od tego, do kogo należała jego wieś. Zamożniejszych gospodarzy nazywano na Kaszubach gburami.

Mirachowo, wieś Bobkowskich, było w tych czasach stolicą powiatu. Szymon Starowolski w opisie Polski z XVII wieku wylicza siedem powiatów województwa pomorskiego: człuchowski, tucholski, świecki, tczewski, żukowski, pucki i mirachowski. W tym samym miejscu wspomina klasztor kartuzów pod Gdańskiem i dodaje, że jest to jedyny klasztor tego zakonu w całych Prusach.

Il. 3. Dwór w Mirachowie, dawna siedziba starosty. Fot. Gdaniec, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0.

Na Kaszubach mieszkało też wyjątkowo dużo drobnej szlachty. Byli to ludzie z herbem i nazwiskiem od rodowej wsi, którzy sami orali swoje pole i żyli tak samo jak chłopi. Od chłopa różniła ich tylko wolność osobista.

Te trzysta lat nie było spokojne. Kaszuby leżały przy Gdańsku, najbogatszym mieście Rzeczypospolitej, więc każda wojna o Gdańsk toczyła się na kaszubskich polach.

Po każdej wojnie wsie trzeba było zasiedlać od nowa. Starosta albo klasztor sprowadzał wtedy nowych gospodarzy i dawał im kilka lat wolnych od powinności. Dlatego w wielu kaszubskich wsiach nazwiska pojawiają się w księgach nagle. Grzegorz Bobkowski, najdawniejszy znany przodek Marioli po mieczu, urodził się około 1741 roku, kilka lat po ostatniej z tych wojen.

Pod królem pruskim (1772-1871)

W 1772 roku Rosja, Prusy i Austria po raz pierwszy zabrały Polsce część ziem. Kaszuby przypadły królowi Prus Fryderykowi II. Grzegorz Bobkowski urodził się więc jako poddany króla polskiego, a zmarł w 1820 roku jako poddany króla pruskiego. Jego syn Paweł przyszedł na świat w 1779 roku już pod nową władzą.

Prusy były państwem urzędników i wojska. Nowa władza spisała wszystkie gospodarstwa i nałożyła wyższe podatki. Wsie królewskie i klasztorne przejął pruski skarb. Każda okolica musiała dostarczać rekrutów do pruskiej armii. W urzędzie i w sądzie obowiązywał język niemiecki, którego chłopi nie znali.

W latach 1806 i 1807 przez Kaszuby przeszła wojna Napoleona z Prusami. Wiosną 1807 roku Francuzi i Polacy oblegali Gdańsk, a ich oddziały stały po kaszubskich wsiach. Paweł Bobkowski miał wtedy dwadzieścia osiem lat. Gdańsk został potem na kilka lat wolnym miastem z francuską załogą, a w 1813 roku przez prawie rok oblegali go Rosjanie i Prusacy. Wieś musiała żywić najpierw jedno wojsko, potem drugie. Po tych latach została bieda i długi.

Najważniejsza zmiana przyszła potem. W 1807 roku król pruski zniósł poddaństwo, a w następnych latach chłopi dostali na własność ziemię, którą uprawiali. Nie dostali jej za darmo. Musieli oddać panu albo państwu część gruntu albo spłacać go w ratach przez dziesiątki lat. Od tej pory kaszubski gospodarz był właścicielem swojej ziemi. Dlatego w aktach z XIX wieku przodkowie Marioli są zapisani jako właściciele gospodarstw. W 1826 roku władze pruskie zamknęły klasztor kartuzów.

Własna ziemia nie oznaczała dostatku. Gospodarstwo dostawał zwykle jeden syn albo zięć. Starzy rodzice przechodzili na dożywocie, to znaczy oddawali ziemię w zamian za izbę, opał i wyżywienie do śmierci. Pozostałe dzieci trzeba było spłacić albo szły na służbę do obcych gospodarzy i pracowały jako robotnicy bez ziemi. W latach czterdziestych XIX wieku zaraza zniszczyła ziemniaki w całej Europie i na Kaszubach zapanował głód. Kilka razy wracała też cholera, którą roznosiła brudna woda.

W Cesarstwie Niemieckim (1871-1920)

W 1871 roku Prusy zjednoczyły Niemcy i powstało Cesarstwo Niemieckie. Kanclerz Bismarck uznał katolików i Polaków za zagrożenie dla nowego państwa. Zaczęła się walka z Kościołem katolickim, którą nazwano Kulturkampf, czyli walką o kulturę. Księży karano i usuwano z parafii. Od 1874 roku urodzenia, śluby i zgony zapisywał niemiecki urzędnik, a nie ksiądz. W szkole wolno było uczyć tylko po niemiecku, w końcu nawet religii. Państwo wykupywało ziemię od Polaków i osadzało na niej Niemców.

Il. 4. Kartuzy na niemieckiej pocztówce z około 1900 r. Napis „Gruss aus Carthaus” znaczy „Pozdrowienie z Kartuz”. Wydawca Otto Ehlers, Wikimedia Commons, domena publiczna.

Kaszubi odpowiedzieli na to uporem. Trzymali się wiary, języka i ziemi. Zakładali własne spółki i banki, żeby gospodarz w potrzebie nie musiał sprzedawać gruntu Niemcowi. Mimo to bieda wypychała ludzi w świat. W drugiej połowie XIX wieku tysiące Kaszubów wyjechały do Ameryki, do kopalń w Westfalii i do pracy w Gdańsku.

W 1914 roku wybuchła pierwsza wojna światowa. Kaszubi byli obywatelami Niemiec, więc służyli w niemieckim wojsku i ginęli na frontach we Francji i w Rosji. Na wsi zostały kobiety, starcy i dzieci, a pod koniec wojny brakowało chleba.

Znów w Polsce, ale przy granicy (1920-1939)

Po wojnie powiat kartuski wrócił do Polski. Polskie wojsko weszło tu w lutym 1920 roku, po stu czterdziestu ośmiu latach pruskich rządów. Władysław Bobkowski, dziadek Marioli, urodził się w 1901 roku jako poddany cesarza niemieckiego, a w 1920 roku został obywatelem Polski.

Gdańsk nie wrócił do Polski. Stał się osobnym Wolnym Miastem pod opieką Ligi Narodów. Granica przebiegała kilka kilometrów od Przodkowa i Otalżyna, a sąsiednie Kokoszki i Matarnia leżały już po drugiej stronie. Gospodarze, którzy od pokoleń wozili zboże i masło na gdański targ, musieli teraz przekraczać granicę celną. Polska zbudowała w tych latach własny port w Gdyni i wielu młodych Kaszubów znalazło tam pracę.

Druga wojna światowa (1939-1945)

Niemcy zajęli Kaszuby w pierwszych dniach września 1939 roku i od razu włączyli je do swojego państwa. Jesienią tego roku zaczęły się egzekucje. W lasach Piaśnicy pod Wejherowem i w Kaliskach pod Kartuzami rozstrzelano tysiące ludzi: księży, nauczycieli, urzędników, działaczy i zwykłych gospodarzy, których ktoś wskazał. Wiele rodzin wyrzucono z gospodarstw i wywieziono, a ich ziemię dostali niemieccy osadnicy. Niedaleko, pod Gdańskiem, Niemcy założyli obóz koncentracyjny Stutthof.

Od 1942 roku Niemcy zmuszali Kaszubów do podpisania niemieckiej listy narodowej. Kto odmówił, temu groził obóz albo wysiedlenie całej rodziny. Kto podpisał, tego brano do niemieckiego wojska. W ten sposób tysiące Kaszubów trafiły wbrew swojej woli na front. Wielu z nich przy pierwszej okazji przechodziło na drugą stronę i wstępowało do polskiego wojska na Zachodzie.

W marcu 1945 roku przez Kaszuby przeszedł front. Armia Czerwona wypierała Niemców w stronę Gdańska i Gdyni. Żołnierze sowieccy traktowali tę ziemię jak zdobytą część Niemiec. Rabowali gospodarstwa, krzywdzili kobiety, a wielu mężczyzn wywieźli do pracy w głąb Związku Radzieckiego. Alojzy Bobkowski, ojciec Marioli, miał sześć lat na początku wojny i dwanaście lat na jej końcu. Teresa z Rompów, jej matka, była o rok młodsza.

Co z tego wynika dla rodziny Marioli

Historia Kaszub różni się od historii Wileńszczyzny, ale prowadzi do podobnych wniosków.

Po pierwsze, trwanie na miejscu było osiągnięciem. Bobkowscy są zapisani w Mirachowie bez przerwy od 1779 roku. Przetrwali wojny napoleońskie, głód i germanizację. Każde kolejne pokolenie, aż do Marioli, rodziło się na Kaszubach.

Po drugie, gospodarstwo mogło utrzymać tylko jedną rodzinę. Dlatego w każdym pokoleniu część dzieci odchodziła do innej wsi, do miasta albo za granicę. Stąd w rodzinie Marioli tyle wsi i tyle nazwisk.

Po trzecie, język dokumentów nie mówi nic o narodowości. Akty przodków Marioli są łacińskie i niemieckie, bo takiego języka wymagała władza. Ludzie, których te akty dotyczą, byli Kaszubami i katolikami.

Słowa Jana Długosza o nazwie Kaszubów pochodzą z pierwszej księgi jego „Roczników” (wydanie krakowskie z 1873 roku, strona 58). Powiaty województwa pomorskiego wylicza Szymon Starowolski w dziele „Polonia” (wydanie wrocławskie z 1734 roku, strona 38).